Czarna Aura

by Mornië Utúlië

/
1.
2.
07:36
3.
05:45
4.
5.
6.
09:16
7.

about

Music&lyrics: Bartosz Brożek
Guest vocals on "Zwątpienie": Julia Mróz

Photo credits for cover art: Julia Mróz

credits

released December 28, 2015

tags

license

all rights reserved

about

Mornië Utúlië Rzeszow, Poland

contact / help

Contact Mornië Utúlië

Streaming and
Download help

Redeem code

Track Name: Wśród Grobów
Twój zanikający głos
Jak echo płynący
Przez wieczność
Ginie w odmętach
Mroźnych polskich gór

Pośród chłodów mojej duszy
I rozpaczy mego serca
Uciekam donikąd

Gdy spojrzałem na Twe ruiny
Topniejące z czasem
Zawył potężnej śmierci wiatr
Oddech mój tracił swą moc

Wśród ostrych skał spocząłem
By odejść razem z Tobą
A on wypełnił mnie pustką
Niech skwierczy piekielny ogień

Niektórzy z nas odchodzą
Nim otworzą oczy
Z pewnością widać tutaj
Boży palec

Naprzód
Ku wiecznej trwodze
W otchłań idziemy
Daleko od bogów!
Track Name: Bez Wiary
Tam, gdzie godność została powieszona na szubienicy
A miłość to pomruk piekielnej nicości
Nihilistyczną euforię wynieśli na piedestały panteonu
Przekroczyli wszelakie granice dostępnego strachu

Następny krok w tył
Następny upadek
Aż do wyczerpania

To konsekwentnie powtarzający się cykl
Gdzie każde z ludzkich żyć przeżywane jest po raz kolejny
W nieskończoność bez zmian na lepsze
Wtem zapaść stanowi jedyną drogę

Następna próba
Następne potknięcie
Aż do znudzenia

Tam, gdzie ślepcy prowadzą przez labirynt bez wyjścia
A głusi wsłuchują się w ostatnie pomruki nadziei
Spłonąć po raz kolejny przyjdzie
Nicości zapragnąć, by niczego już nie czuć

Ukoi nas obojętność
I niszczejący świat
Nikt nie pamięta
Barwnych pól Elizjum

Każdy krok w tył
Każdy upadek
Każde oczu zamknięcie
Wydaje się być kojące
Po spojrzeniu na ruiny Bifrostu
Track Name: Niepokój
Niepokój
Narasta
Niczym czarna mara
Jak we śnie

Obojętność
Objęła
Kamienne serca
Jak we śnie

Najbardziej przeraża mnie spokój
Burzący wewnętrzny upór
By dążyć do czegoś, co dobre

Siła stagnacji zwycięża
Każdą próbę uczynienia postępu
Cofa nas aż po ostateczny kres

Wtem okrutny koszmar
Rozciąga w niemocy lęków
Nasze wątłe ciała
Na duchowej ścieżce
Prowadzącej w mrok

Następne posunięcie
Pogłębiło rany
Choć myśleliśmy
Że byłoby lepszym początkiem
Track Name: W Lustrzanym Odbiciu
Spójrz w dół
Tam nasze miejsce
Pod piekielnymi otchłaniami
Tak głęboko jak nigdy dotąd

Jeszcze niżej czeka
Pogłębiający się strach
Niezwykły lęk
Ogromna noc

A my pod nimi stłoczeni
Nieziemskie piękno
Zdeptane, opuszczone
Bezkształtnie krwawiące

Podziwiać przyszło
Opustoszałe polany
Odbicia nas samych
W pękniętych taflach wody

Prochem byliśmy i cieniem
Wśród upadłych gwiazd płynęliśmy
W nieznane wciąż, by odkryć
Ulatniający się promień światła
Track Name: Bliskość Upadku
To już blisko
Czuć zapach siarki
Gdy stąpa się
Wśród tego
Co niegdyś
Było piękne

Przeciwnik człowieka
Zesłał wszelkie choroby
Kolory zamienił
W amorficzną czerń

To już blisko
Czuć zapach nieistnienia
Gdy stąpa się
Wśród nigdy niespełnionych snów

Z uniesionymi oczami
Złamani, ślepnący
W piękno magicznych gwiazd wpatrzeni
Po największą mądrości księgę idą
Przez ziemskie pola marności i łez
A ona pustotą pełna
W dłoniach spłonęła
Gdy szli w piekielną przepaść
Bez wytchnienia
Mierząc ruiny

To już blisko
Czuć bolesny swąd
Track Name: Zwątpienie
Odwróciliśmy wartości
By życiu nadać sensu pozory
By nie bolało już tak bardzo
Gdy spojrzeliśmy na drugą stronę świata

Cnotą jest ujarzmić miałki cień miłości
Oceanem śmierci wątłe życie otoczyć
Tułać się jak mędrzec wśród nędznej głupoty
I w otchłań razem runąć, gnić przez mroczne wieki

Sic transit gloria mundi
Aeternum vale...

Ukojeniem jest pogłębić rany
I więcej soli wsypać
Nad własną niedolą płacząc
Pójść samotnie w niewolę

Pięknem jest jak robak przeżyć nie będąc zdeptanym
Na marności kartach zapisać imię swoje
W stajni Augiasza autoportret namalować
Z dostępnych materiałów.

Rozbudować dom brakiem przepełniony
Rozsiać zwątpienie na niegdyś barwnych polach
Głodem pełnić straż nad hedonizmu grobem
Jak jedno iść post-dekadenckim krokiem

Po drut kolczasty ręce wyciągnąć
W samotności świata spłonąć
Na barce tonącej w nieznane odpłynąć
Odkrycia wszystkich urojeń dokonać

Dla tych czynów wspólnie walczyć
Aż do ułudy ostatecznego zwycięstwa
Jak gdyby życie było czymś więcej
Niż kamieniem wtaczającym się do bram piekielnych
Track Name: Nadchodzi Noc
Instrumental